Mecz 32. kolejki z Motorem Lublin u siebie, w obecności ponad 9 tysięcy kibiców, Wisła Płock przegrała 0:4. Była to najwyższa porażka w tym sezonie, ale trener Misiura zapewnia, że to już historia, którą cała drużyna i sztab szkoleniowy szybko chce zapomnieć.
Był to bardzo nieudany mecz dla całej drużyny, ale na pewno na całe życie zapamięta to spotkanie Jakub Burek, który zadebiutował w bramce Wisły i wpuścił cztery bramki. Miejsca między słupkami nie mógł zająć doświadczony Rafał Leszczyński, który pauzował za cztery żółte kartki.
Po meczu trener Misiura od razu podszedł do 23-letniego Burka. "Pamiętam, powiedziałem mu, że żałuję, że musiał doświadczyć takiego spotkania, które na pewno zostanie z nim na zawsze. Kuba odpowiedział, że dał z siebie wszystko, a ja mu po prostu za to podziękowałem i przeprosiłem, bo doświadczenie takiego debiutu na pewno nie jest marzeniem" – powiedział PAP szkoleniowiec Wisły.
Teraz przed Wisłą pojedynek z Górnikiem, który już ma jedno trofeum na koncie, a teraz walczy jeszcze o eliminacje do Ligi Mistrzów.
"Nie muszę udowadniać, że to jedna z najlepszych drużyn w kraju. Jest bardzo intensywna, prowadzi dużo gry kombinacyjnej, ma bardzo kreatywnych skrzydłowych, którzy lubią grać jeden na jeden w środku pola. Zawodnicy narzucają bardzo dużą intensywność, mają świetną linię obrony, która bardzo wysoko chce bronić. To jest coś pięknego, taka piękna nagroda, że możemy się z nimi zmierzyć przed własną publicznością i chcieć wygrać. W następnym meczu spotkamy się już pewnie z mistrzem Polski. To są piękne nagrody w tym sezonie, że dostajemy możliwość sprawdzenia się na tle najlepszych zespołów w kraju" - podkreślił szkoleniowiec.
Górnik, po wielu latach ma możliwość gry w pucharach.
"I pewnie rywal będzie chciał zdominować grę w sobotnim meczu. Ale my mamy dobre odczucia. Po remisie w Zabrzu, w pierwszym meczu w tym sezonie, mieliśmy poczucie dobrze wykonanej pracy, dobrze realizowanych założeń. Zdajemy sobie sprawę, że ten mecz w sobotę będzie troszeczkę inaczej wyglądać niż ten pierwszy. My wierzymy, że skuteczność działań będzie na podobnym poziomie i takie odczucia będą nam towarzyszyły" – zapowiedział Misiura.
Trener Wisły nie będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. Wróci między słupki Leszczyński, ale za to zabraknie zawieszonego za kartki Marcusa Haglind-Sangre. Szwedzki obrońca obejrzał czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i nie zostanie jedynym zawodnikiem z pola, który zagra 100 procent minut w ekstraklasie.
Mecz Wisła Płock – Górnik Zabrze zostanie rozegrany w sobotę o godz. 17.30.
