Garnacho przeszedł szkolenie w akademii Manchesteru United, zanim latem przeniósł się do Chelsea.
W rozmowie z The Good, The Bad & The Football Nicky Butt wspominał: "Podpisał kontrakt w wieku szesnastu lat. Wtedy byłem odpowiedzialny za akademię i podpisał umowę razem z Álvaro (Fernandezem). Garnacho zawsze był trochę zdystansowany, miał bardzo wysokie mniemanie o sobie".
"Uważałem, że ma w sobie coś wyjątkowego. A gdy trafił do pierwszej drużyny – powiem szczerze, bo byłem wtedy na miejscu – awansował zbyt szybko w hierarchii. Zyskał status gwiazdy za wcześnie. I nie mówię tego jako były piłkarz, który narzeka, że młodzi zarabiają za dużo, bo życzę im milionów, ale on osiągnął status gwiazdy zbyt prędko i oczywiście zdobył tę fenomenalną bramkę przewrotką" – dodał.
"Ktoś w tym klubie lub drużynie powinien był go sprowadzić na ziemię, może nawet próbowali, ale on ich zignorował. Najlepsze, co Manchester United mógł zrobić, to go sprzedać, bo pomijając jego umiejętności – a nawet nie uważam, że są aż tak dobre – jego postawa w Manchesterze United była wstydliwa. Jeszcze ważniejsze było to, jak się zachował przy odejściu, bo jeśli całkowicie lekceważysz kolegów z drużyny i klub, odchodząc w taki sposób, to wszystko jest jasne" – podsumował Nicky Butt.
