Palmer został wyrzucony z boiska za dwa przewinienia kwalifikujące się na żółtą kartkę podczas sobotniej porażki Chelsea 0:2 z londyńskim rywalem. Spurs po raz drugi w ciągu 36 lat wygrali mecz Premier League na Stamford Bridge.
Anglik najpierw zobaczył żółtą kartkę za wejście w Mateusa Fernandesa, a gdy Chelsea przegrywała już 0:1, Palmer został wyrzucony z boiska 10 minut przed końcem za nadepnięcie Conora Gallaghera.
"Rozmawialiśmy i oczywiście on (Palmer) zna błędy, które popełnił, a także rzeczy, których może unikać. Mam nadzieję, że to się nie powtórzy. Jest tego świadomy, jest dojrzały i wie, co robi” - powiedział Alonso dziennikarzom we wtorek, w przeddzień wyjazdu Chelsea na Anfield, gdzie w czwartej rundzie Pucharu Ligi zmierzy się z Liverpoolem, rywalem z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Palmer rozpoczął sezon w świetnej formie, ale od pięciu meczów nie zdobył bramki i z powodu zawieszenia nie zagra na Anfield. Alonso zapewnił jednak, że 24-letni zawodnik zachowuje dobry humor.
"Ma dobry nastrój i utrzymuje świetne relacje z kolegami z drużyny. Oni go lubią, chcą widzieć Cole’a uśmiechniętego, dobrze się bawiącego i czerpiącego radość z futbolu, bo kiedy go takiego widzimy, wszyscy mamy lepszy dzień” - dodał Hiszpan.
