W sobotę na neutralnej ziemi PAOK liczył na zdobycie swojego dziewiątego Pucharu Grecji w historii. Zaczęło się bardzo dobrze, ponieważ Giannis Michailidis wykorzystał podanie Tomasza Kędziory i otworzył wynik jeszcze przed upływem kwadransa.
Sprawdź szczegóły meczu PAOK - OFI w finale Pucharu Grecji
Później jednak do gry doszli rywale z Krety. Taxiarchis Fountas wyrównał w 28. minucie, a pięć minut po przerwie Thiago Nuss dał prowadzenie wyspiarzom. Dopiero w w 90+7. minucie Alexander Jeremejeff wymusił dogrywkę, przedłużając nadzieje zespołu z Salonik.
W dogrywce zwycięstwo OFI zapewnił Belg Aaron Leya Iseka, wykorzystując rzut karny w doliczonym czasie pierwszej części dogrywki. Jak na ironię, Kreta nie oddała żadnego strzału poza jedenastką w dogrywce, z kolei PAOK strzelał regularnie, ale tylko niecelnie.
Drużyna z Krety po raz drugi sięgnęła po to trofeum, powtarzając sukces z 1987 roku. Dzięki temu sukcesowi pojawi się latem w europejskich pucharach. Rozpocznie od rundy play-off Ligi Europy, zatem w razie porażki zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji.

