EKSKLUZYWNIE: Yaya Sithole z RPA uważa, że drużyna jest gotowa na wygranie AFCON

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
EKSKLUZYWNIE: Yaya Sithole z RPA uważa, że drużyna jest gotowa na wygranie AFCON
Yaya Sithole był kluczową postacią w środku pola RPA
Yaya Sithole był kluczową postacią w środku pola RPA
AFP
Krok po kroku, Republika Południowej Afryki dotarła do półfinału Pucharu Narodów Afryki, gdzie w środę zmierzy się z Nigerią Jose Peseiro, mając na uwadze miejsce w wielkim finale największych rozgrywek drużynowych w Afryce, który odbędzie się na Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Republika Południowej Afryki nie rozpoczęła najlepiej Pucharu Narodów Afryki, przegrywając 0:2 z Mali, które zakwalifikowało się do fazy pucharowej jako lider grupy E, ale drużyna trenowana przez Belga Hugo Broosa (71) nabrała rozpędu i nie przegrała kolejnego meczu w rozgrywkach, ani nie straciła bramki.

Po fazie grupowej Bafana Bafana wyeliminowała jednego z głównych faworytów turnieju, Maroko (2:0), który zaskoczył ich na mistrzostwach świata w Katarze, i zakończyła marzenia Republiki Zielonego Przylądka (0:0, 2:1 w rzutach karnych) w ćwierćfinale turnieju odbywającego się w Wybrzeżu Kości Słoniowej.

"Nasz dobry występ można wytłumaczyć tym, że mamy bardzo zgraną grupę, zwłaszcza w obronie. Z bardziej osobistego punktu widzenia, czuję się dobrze, ponieważ pomagałem drużynie, zawsze dając z siebie wszystko", powiedział Yaya Sithole dla Flashscore.

AFCON w wykonaniu Republiki Południowej Afryki
Flashscore

Następnym rywalem będzie Nigeria, "bardzo silny" przeciwnik, który ma zwycięską passę i nie stracił bramki w ostatnich czterech meczach.

"Mierzymy się z bardzo silną drużyną, gigantycznym krajem z bardzo silnym wsparciem. Nigeria jest jedną z najlepszych drużyn w Afryce i ma jednych z najlepszych zawodników" - powiedział pomocnik CD Tondela.

"To ważny mecz i mam nadzieję, że zaliczę dobry występ, aby pomóc mojej drużynie i krajowi" - dodał.

"Marzenie" rządzi życiem Republiki Południowej Afryki

Sithole jest jednym z niewielu zawodników powołanych przez RPA na AFCON, którzy nie grają w lidze południowoafrykańskiej, ale zapewnia, że codziennie utrzymuje kontakt z wieloma kolegami z drużyny. Jego obecność w Wybrzeżu Kości Słoniowej to spełnienie marzeń.

"Bycie tutaj jest jak marzenie ze stopami mocno na ziemi. Jestem dumny, że mogę pomóc mojej drużynie w tak ważnych rozgrywkach dla kontynentu afrykańskiego, a także dla świata piłki nożnej" - powiedział.

RPA, Nigeria, Wybrzeże Kości Słoniowej i Demokratyczna Republika Konga. Jedna z tych czterech drużyn zostanie w niedzielę koronowana na Króla Afryki, a Sithole nie wyklucza, że będzie to Bafana Bafana.

"Jeśli zaszliśmy tak daleko, to czujemy, że jest to możliwe. Skupiamy się na osiągnięciu tego celu" - powiedział pomocnik.

Jednak, choć wciąż nie jest tego pewien, chciałby, aby reprezentacja RPA została doceniona, niezależnie od tego, co wydarzy się w środę: "Mam nadzieję, że powiedzą, że daliśmy z siebie wszystko i że rozwinęliśmy się jako drużyna w tych zawodach".

RPA świętuje zwycięstwo nad Republiką Zielonego Przylądka
AFP

Z "wspaniałą atmosferą" w Wybrzeżu Kości Słoniowej, z całym krajem bardzo "zaangażowanym" w AFCON, pośród "wielkiej radości", Yaya żegna się z bardzo specjalną prośbą.

"Naprawdę chciałbym skorzystać z okazji i podziękować wszystkim moim kolegom z drużyny, trenerom i menedżerom, których miałem do tej pory. Bez nich nie byłoby to możliwe" - powiedział.