AC Milan i Romę łączy nie tylko ambicja na ten sezon, ale także stały dialog na rynku transferowym, oparty na wzajemnym szacunku i często zbieżnych wizjach. Ostatnim nazwiskiem, które pojawiło się w rozmowach, był Christopher Nkunku, o którego poprosił Gian Piero Gasperini.
Od dawna podziwiał tego zawodnika. Do tego stopnia, że już w styczniu zabiegał o jego sprowadzenie, gdy Claudio Ranieri wciąż prowadził Romę, a towarzyszył mu Massara.
Pomysł byłego trenera Atalanty jest jasny: wykorzystać technikę i nieprzewidywalność byłego gracza RB Lipsk, by dodać atakowi jeszcze większy pazur. Prawdziwą piętą achillesową do tej pory była jednak nieregularność formy i niewielka liczba minut na boisku, a nie brak talentu.
Z kolei Rúben Amorim nie zamierza rezygnować z Francuza. Nowy trener Rossonerich widzi w nim kluczową postać, zwłaszcza po tym, jak zawodnik odzyskał najwyższą formę w końcówce poprzedniego sezonu.
Odpowiedź klubu z Via Aldo Rossi była jednoznaczna: nie ma zgody na jego odejście, ani na zasadzie wypożyczenia, ani transferu definitywnego, mimo bardzo dobrych relacji z rywalami ze stolicy. Na razie negocjacje pozostają zawieszone i czekają na rozwój sytuacji, który w tej chwili wydaje się bardzo niepewny.

