"Dziękujemy Legendo, zawsze będziesz częścią naszej historii" – tymi słowami Industria Kielce pożegnała swojego wieloletniego trenera, Tałanta Dujszebajewa. Kirgiski szkoleniowiec pracował w stolicy świętokrzyskiego nieprzerwanie od 8 stycznia 2014 roku, a więc przez 12 lat i trzy miesiące.
Decyzja o zakończeniu współpracy wyszła od 57-letniego trenera, który przyznał, że drużyna potrzebuje nowego impulsu po niedawnym odpadnięciu w półfinałach z Ligi Mistrzów i Pucharu Polski. Zespół rywalizuje jeszcze w Superlidze, gdzie jest niemal pewny awansu do półfinału przed rewanżem z MKS Kalisz. Do końca obecnego sezonu funkcję pierwszego trenera zespołu obejmie Krzysztof Lijewski.
"Po dłuższych i wnikliwych rozmowach pomiędzy stronami, klub wraz z trenerem zdecydowali się zakończyć współpracę. Decyzja ta zapadła z pełnym zrozumieniem motywacji trenera oraz z obu stron w poczuciu odpowiedzialności za dalszy rozwój zespołu" – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.
Na razie klub żegna się z wieloletnim trenerem tylko komunikatem w mediach, ale to ma się zmienić podczas najbliższego meczu o stawkę w wypełnionej Hali Legionów. Jest za co dziękować specjalną ceremonią, bo pod okiem Dujszebajewa kielecki zespół osiągał swoje największe sukcesy.
W ciągu tych 12 sezonów udało się aż dziesięciokrotnie wygrać mistrzostwo Polski, do tego dochodzi siedem Pucharów Polski. Na arenie międzynarodowej kluczowy sukces to triumf w Lidze Mistrzów 2015/16, ale były też dwa srebrne i dwa brązowe medale tych rozgrywek. Kielczanie na trzecim stopniu podium stawali także w IHF Super Globe dwukrotnie, w 2016 i 2022 roku.
Warto wspomnieć, że w trakcie swojej pracy w Kielcach kirgiski trener prowadził również reprezentacje Węgier oraz Polski, a od lutego tego roku jest także selekcjonerem drużyny narodowej Francji.
