Riera przejął Eintracht na początku lutego po zwolnieniu wieloletniego trenera sukcesu Dino Toppmöllera. Były zawodnik Liverpoolu w czasie pracy w Eintrachcie regularnie zwracał uwagę nietypowymi wypowiedziami na konferencjach prasowych, a po zajęciu ósmego miejsca na koniec sezonu musiał odejść.
Oprócz sportowych braków zarzucano mu także wewnętrzne nieporozumienia. Później nie szczędził krytyki swojemu byłemu klubowi, a o swoich dawnych piłkarzach wypowiadał się bardzo surowo.
"To nie jest tak, że Frankfurt ma słabych zawodników, wręcz przeciwnie" – powiedział 44-latek w czerwcu, podsumowując nieudaną przygodę nad Menem. "Ale nie ma w tej drużynie ani jednego piłkarza, którego chciałbym zabrać do mojego kolejnego projektu". Jak się okazuje, tym projektem jest Crvena zvezda.
