Polki na siódmym miejscu po pierwszym tygodniu LN, przerwana dwuletnia passa Włoszek

Polki na siódmym miejscu po pierwszym tygodniu LN, przerwana dwuletnia passa Włoszek
Polki na siódmym miejscu po pierwszym tygodniu LN, przerwana dwuletnia passa WłoszekImaginechina / Sipa USA / Profimedia

Polskie siatkarki z bilansem trzech zwycięstw i jednej porażki zajmują siódme miejsce w tabeli Ligi Narodów po pierwszych turniejach. Pozycję lidera straciły Włoszki, które po trwającej dwa lata serii 39 wygranych doznały pierwszej porażki – uległy Brazylijkom 2:3.

Siatkarki Włoch pod wodzą argentyńskiego szkoleniowca Julio Velasco były niepokonane od początku czerwca 2024 roku, kiedy to w Lidze Narodów przegrały także z Brazylią (2:3). Od tamtego spotkania wygrały 39 oficjalnych pojedynków z rzędu, sięgając w tym czasie po złoty medal igrzysk olimpijskich w Paryżu, mistrzostwo Europy i świata.

W niedzielny wieczór w turnieju w Brasilli miejscowe bardzo wysoko zawiesiły Włoszkom poprzeczkę i po znakomity spotkaniu, trwającym dwie godziny 20 minut, Brazylijki wygrały 3:2. Siatkarki Italii w pierwszym turnieju wystąpiły jednak bez kilku kluczowych zawodniczek: Paoli Egonu, Anny Danesi, Alesii Orro czy Myriam Sylli, podczas gdy rywalki zagrały w najsilniejszym składzie.

Biało-czerwone w chińskim Nankinie odnotowały dobry start. Po serii trzech wygranych – z Belgią (3:2), Czechami (3:0) i Serbią (3:2) - musiały uznać wyższość gospodyń turnieju, przegrywając 1:3.

Sporym zaskoczeniem jest postawa czeskich siatkarek, które przegrały tylko z Polkami i plasują się na czwartej pozycji.

Tabela Ligi Narodów po 1. tygodniu
Tabela Ligi Narodów po 1. tygodniuFlashscore

Zawody w Chinach były także udane również dla debiutującej w reprezentacji Julii Szczurowskiej, która zastąpiła nieobecną Magdalenę Stysiak. 24-letnia atakująca po pierwszych turniejach prowadzi w klasyfikacji najlepiej serwujących – zdobyła osiem punktów bezpośrednio z zagrywki. Jest także czwartą zawodniczką w rankingu najskuteczniejszych – w czterech meczach zdobyła 78 pkt; prowadzi Belgijka Pauline Martin - 95.

Polki zostaną w Chinach przez najbliższe kilka dni, a następnie udadzą się do Bangkoku, gdzie w kolejnym turnieju w dniach 17-21 czerwca zmierzą się z Bułgarią, Ukrainą, Holandią i Kanadą. Do Tajlandii na pewno nie poleci Martyna Czyrniańska, którą z powodu kontuzji czeka kilkutygodniowa przerwa. Sztab szkoleniowy nie podjął jeszcze decyzji, kto ją zastąpi.

Gospodarzami dwóch następnych rund będą również Pasig na Filipinach i Ankara.

Do turnieju finałowego, który rozegrany zostanie w Makau (22-26 lipca), awansuje siedem najlepszych drużyn z tabeli plus gospodarz, czyli Chiny. Ostatni zespół zostanie zdegradowany, a jego miejsce zajmie drużyna legitymująca się najwyższym miejscem w międzynarodowym rankingu, która nie uczestniczy w tegorocznej edycji LN.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen