Od stanu 3:3 w pierwszym secie Polacy przejęli kontrolę nad jego losami i szybko wyszli na prowadzenie 10:5, chociażby przez dwa asy z rzędu Bartosza Gomułki. Biało-czerwoni grali bardzo efektownie i nie dawali Kubańczykom żadnych szans.
W polskiej ekipie świetnie prezentował się blok, który regularnie zatrzymywał Kubańczyków, a do tego ważne punkty ze środka zdobywali Bartłomiej Lemański i Jakub Majchrzak. Do wyniku 25:16 przyczynili się też rzecz jasna nasi rywale, którzy łatwo oddali kilka punktów i mylili się przy swoich atakach.
Początek drugiej partii wyglądał bardzo podobnie - Kubańczycy gubili się w rozegraniu i trafiali w siatkę przy serwisie, a Polacy wyszli na kilkupunktowe prowadzenie po asach Gomułki i Aleksandra Śliwki, a punkty dokładał też blok z Lemańskim na czele.
W dalszej części seta nasi rywale byli jednak w stanie zbliżyć się do biało-czerwonych nawet na jeden punkt. Nikola Grbic zareagował jednak wzięciem przerwy na żądanie i wprowadzeniem zmian, a to poskutkowało kolejną ucieczką na kilka punktów przewagi Polaków. Mocno przyczynił się do tego Michał Gierżot i jego dobra gra w bloku.
Ostatecznie Polacy wygrali tę odsłonę 25:20.
Trzecia partia też spokojnie padła łupem Polaków. Już na jej początku wyszli oni na prowadzenie 10:3, a w dalszej części mimo że trwonili przewagę, to nie oddali Kubańczykom choćby jednego seta, wygrali 25:21 i pewnie rozpoczęli tę edycję Ligi Narodów od zwycięstwa.
