W środę po południu kibice drużyny z Andaluzji dowiedzieli się, że Isco Alarcon rozwiązał swój kontrakt z klubem, a już wieczorem dopingowali swój zespół w spotkaniu Pucharu Króla. Trener Sevilli, Jorge Sampaoli, miał do dyspozycji jedynie 17 zawodników. W podstawowym składzie wystąpili m.in. Ivan Rakitic, Nemanja Gudelj, Jesus Navas, Oliver Torres, a także młody napastnik Carlos Alvarez. I to właśnie 19-latek, który otrzymał kolejną szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności, otworzył wynik spotkania. Drugi gol to samobójcze trafienie Daniego, a trzecią bramkę zdobył Joan Jordan.
W innym spotkaniu ósma drużyna LaLiga, Rayo Vallecano, rywalizowała z czwartoligowym Atletico Saguntino. Mecz, jak i dogrywka zakończyły się bezbramkowym remisem, dlatego do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był konkurs rzutów karnych. Zawodnicy z prowincji Walencja wykonywali jedenastki fatalnie, tylko raz udało im się pokonać doświadczonego Diego Lopeza. Piłkarze ze stolicy Hiszpanii byli skuteczniejsi (3:1) i to oni zagrają w kolejnej rundzie tych rozgrywek.
W czwartek swój mecz w Copa del Rey rozegra m.in. Atletico Madryt, które zmierzy się z CD Arenteiro.
Losowanie kolejnej fazy Pucharu Króla odbędzie się 23 grudnia.
