Red Bull
Potęga ostatnich lat pozwoliła innym zespołom najpierw ujawnić swoje samochody, a wiele z nich skopiowało wcześniejsze koncepcje guru Adriana Neweya. Następnie Red Bull sam ujawnił radykalnie nowy projekt. W przeciwieństwie do większości zespołów, mistrzowie uniknęli pokusy kopiowania kształtów Neweya i zamiast tego próbowali dalszych innowacji. Pomimo śledztwa w sprawie niewłaściwego postępowania i niejasnej przyszłości, szef zespołu Christian Horner poprowadził prezentację i wyraził przekonanie, że jego nowa "zabawka" będzie wysokiej jakości.
Mercedes
W ostatnim roku Lewisa Hamiltona w Mercedesie, niemiecki zespół chce zapewnić mu maszynę, dzięki której on i George Russell będą mogli powrócić na zwycięskie tory po dwuletniej nieobecności na podium niegdyś dominującego zespołu.
Mercedes dokonał rozległych modyfikacji W15, porzucając poprzednią koncepcję, a boki, podłoga i tył samochodu zostały zmienione, aby w dużej mierze pasowały do stylizacji Red Bulla z 2023 roku. Nawet pokrywa silnika została przeprojektowana.
Ferrari
Przed przybyciem Hamiltona Ferrari będzie musiało spróbować zmotywować odchodzącego kierowcę Carlosa Sainza i nie jest jasne, czy zdecyduje się faworyzować Leclerca zamiast Hiszpana. Wiadomo jednak, że SF-24 to zupełnie inny samochód niż ten, którym Sainz wygrał jeden wyścig w zeszłym roku.
W rzeczywistości zmieniono przód, słupki boczne i dyfuzor, aby bardziej przypominał zeszłorocznego Red Bulla. Podłoga została również przeprojektowana, aby poprawić prowadzenie w zakrętach, a zawieszenie zostało zmodyfikowane, aby zapobiec nadmiernemu zużyciu opon. Newey może równie dobrze poprosić o honorarium.
McLaren
MCL38 będzie miał nadzieję wykorzystać dobre wyniki swojego poprzednika w ostatnim wyścigu w 2023 roku, kiedy to Norris był w stanie gonić Verstappena, aby zająć sześć drugich miejsc. Woking wierzy, że zespół zrobi kolejny krok naprzód z nowym samochodem.
Przód jest krótszy i węższy - kolejna maszyna w stylu Red Bulla - podobnie jak nowe owiewki i mniejsza pokrywa silnika. Zachowano przednie zawieszenie typu pull-rod, które ma pomóc uniknąć podmuchów wiatru.
Aston Martin
Najbardziej zaskakującym samochodem na początku ubiegłego sezonu był bez wątpienia AMR23, drugi najszybszy na starcie. Jednak w miarę upływu roku zespół popadł w stagnację i zajął rozczarowujące piąte miejsce. Fernando Alonso i spółka ponownie wkraczają w nowy rok w pozytywnym nastroju. Najbardziej uderzającym aspektem nowego projektu jest przód, który jest krótszy i który, w przeciwieństwie do zeszłego roku, łączy się teraz z dolną klapą skrzydła. Podłoga również została znacznie przeprojektowana.
Alpine
Zespół Alpine niewątpliwie zrobił w zeszłym roku krok wstecz. Może nawet dwa. Duet Esteban Ocon i Pierre Gasly nie współpracował ze sobą dobrze ani na torze, ani poza nim. Fakt, że samochód nie działał na wielu torach, potęgował napięcie, a francuski zespół zajął szóste miejsce w mistrzostwach. Zmiany były więc pilnie potrzebne.
Stajnia jest tego aż nazbyt świadoma, zwłaszcza patrząc na swoich rywali w 2024 r. Wiedzą już, że ich jednostka napędowa Renault będzie miała mniej mocy niż inne silniki na starcie, więc będą musieli znaleźć kreatywne sposoby na nadrobienie deficytu w innych obszarach.
Williams
Jeden z najbardziej historycznych zespołów F1 próbuje wydostać się z dołka, w którym znajduje się od lat, a głównym celem nowego FW46 jest zrobienie tego, co udało się zeszłorocznemu bolidowi. Po raz kolejny przesunąć się o krok dalej od dolnej części stawki. Kluczowy kierowca Alex Albon powiedział, że będzie musiał dostosować swój styl do nowego samochodu, ponieważ fabryka wzięła pod uwagę wszystkie jego uwagi i wprowadziła szereg niezbędnych zmian. Obiecujące słowa.
RB
Stajnia znana wcześniej jako "Alpha Tauri" chce pozbyć się statusu słabeusza i powrócić do walki o średnią stawkę. Aby to osiągnąć, nie wahała się czerpać inspiracji od siostrzanego zespołu Red Bull. VCARB 01 wygląda bardzo podobnie do bolidu Verstappena, w którym zdobył tytuł, co budzi podejrzenia, że zespoły wymieniają się informacjami technicznymi i aerodynamicznymi.
Sauber
Sauber, dawniej Alfa Romeo, a obecnie Stake F1 (ale tylko w niektórych wyścigach ze względu na przepisy), był drugim najgorszym zespołem na starcie w 2023 roku. Spadł z szóstego na dziewiąte miejsce i nie może sobie pozwolić na kolejną obsuwę, jeśli chce mieć silną pozycję przed spodziewanym przejęciem przez Audi w 2026 r. Wpływ Red Bulla na projekt jest oczywisty, zwłaszcza w obszarze zawieszenia, ale intencją jest ciągła i znacząca ewolucja samochodu, przy czym oryginalny projekt jest tylko punktem wyjścia.
Haas
Pierwszym zespołem, który pokazał swój bolid na sezon 2024 był Haas. Być może było to podyktowane względami marketingowymi, aby przyciągnąć uwagę, o którą będzie walczyć, gdy zacznie się ścigać. Powszechnie oczekuje się, że Haas będzie należał do jednego z tylnych szczebli pola startowego.
Biorąc pod uwagę ograniczone fundusze i zasoby, nie jest zaskoczeniem, że nowy samochód jest ewolucją zeszłorocznego. Przede wszystkim, sekcja chłodnicy została przesunięta wyżej na osi, a dolna boczna belka zderzeniowa znalazła się niżej. Ponadto, przednia część progów bocznych została ulepszona w celu poprawy przepływu powietrza.
