Leclerc przyznał, że wiedział o rozmowach z Hamiltonem przed własnym przedłużeniem umowy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Leclerc przyznał, że wiedział o rozmowach z Hamiltonem przed własnym przedłużeniem umowy
Leclerc przyznał, że wiedział o rozmowach z Hamiltonem przed własnym przedłużeniem umowy
Leclerc przyznał, że wiedział o rozmowach z Hamiltonem przed własnym przedłużeniem umowy
AFP
Charles Leclerc powiedział we wtorek, że wiedział o rozmowach Lewisa Hamiltona z Ferrari przed podpisaniem w zeszłym miesiącu własnego przedłużenia kontraktu z włoskim zespołem Formuły 1.

25 stycznia najstarszy i najbardziej prestiżowy zespół w tym sporcie ogłosił, że 26-letni kierowca z Monako podpisał kontrakt na kilka kolejnych sezonów.

Wiadomość o przybyciu z Mercedesa w 2025 roku siedmiokrotnego mistrza świata Hamiltona na miejsce Hiszpana Carlosa Sainza została potwierdzona przez oba zespoły 1 lutego, ale nie była zaskoczeniem dla LeclercaLeclerca.

„Oczywiście tego rodzaju umowy nie są finalizowane z dnia na dzień” – powiedział reporterom podczas premiery samochodu Ferrari na rok 2024. „To wymaga czasu i zdawałem sobie sprawę z tych rozmów przed podpisaniem umowy, więc po podpisaniu nie było to dla mnie zaskoczeniem”.

Leclerc powiedział, że podczas rozmów kontraktowych nie przedstawił żadnych dodatkowych żądań.

„Myślę, że dobrze, że zespół był przejrzysty, żebym się tego nie dowiedział po fakcie, ale dla mnie to niczego nie zmieniło” – dodał.

Monakijczyk powiedział, że Hamilton to oczywiście „niesamowity kierowca, odnoszący największe sukcesy w historii i posiadający duże doświadczenie, które wniesie do zespołu, co jest dobrą rzeczą. Ale znowu z Carlosem było wspaniale i mamy jeszcze jeden rok razem, aby spróbować wykonać najlepszą możliwą robotę”.

Leclerc ujawnił również, że on i Hamilton wymienili SMS-y po tym, jak Ferrari potwierdziło ten ruch w oświadczeniu.

„Zawsze ciekawie jest mieć nowego członka zespołu, ponieważ uczysz się różnych sposobów pracy i prowadzenia” – dodał Leclerc. „Tym bardziej, że mój nowy kolega z zespołu jest siedmiokrotnym mistrzem świata”.

Sainz powiedział, że został poinformowany o sytuacji na kilka tygodni przed ogłoszeniem, co dało mu czas na „przygotowanie się i przetrawienie”.

„Myślę, że wszyscy byli w pewnym sensie zaskoczeni tym, co się stało” – powiedział.

„Z mojej strony można oczywiście zrozumieć, że dowiedziałem się o tych wiadomościach nieco wcześniej niż ktokolwiek inny, ale potem miałem kilka tygodni na refleksję, kilka na przygotowania i kilka tygodni na przygotowanie się do premiery samochodu, do pierwszego wyścigu w sezonie. Daje ci to trochę czasu na przetrawienie tego, wyciągnięcie własnych wniosków i skupienie się na sezonie 2024” - powiedział Hiszpan.