Iva Jović (16. WTA) z racji rozstawienia w pierwszej rundzie miała "wolny los", natomiast Magda Linette (57. ATP) po dobrym spotkaniu pokonała wracającą po kontuzji Robin Montgomery (339. WTA). Do tej pory obie grały ze sobą dwa razy i oba pojedynki wygrała 18-latka.
Zdecydowała chwilowa niemoc pod koniec partii
Magda Linette i Iva Jović od początku meczu potwierdzały, że tego dnia są bardzo dobrze dysponowane. Wprawdzie w pierwszym gemie meczu Polka miała break pointa, którego Amerykanka obroniła, ale później takich już dużo nie było...
Obie wyglądały bardzo dobrze przy serwisie, nie brakowało też ciekawych wymian i uderzeń kończących. Niestety w dziesiątym gemie nastąpił kryzys przy serwisie Magdy. Wprowadzenie piłki do gry nie było najgorsze, ale Polka nie ustrzegła się błędów. Po jej zagraniu w siatkę rywalka zyskała aż trzy piłki setowe, wykorzystała już pierwszą i niespodziewanie ten set zakończył się przełamaniem i wynikiem 6:4 na korzyść 18-latki po 40 minutach gry.
Jović poszła za ciosem i pewnie wygrała
Niestety niemoc się utrzymała na początku drugiej partii. Jović poszła za ciosem, obroniła podanie, a następnie wywalczyła break pointa przy serwisie Magdy, którego wykorzystała po dobrej akcji i zmuszeniu Polki do błędu. Iva wyglądała świetnie, nie straciła punktu i po 10 minutach gry w drugiej partii prowadziła 3:0.
Polka znowu straciła podanie, ale po długim gemie przy stanie 0:4 zdołała odrobić część strat, wywierając presję na rywalce, że nie będzie tak łatwo.
Był to jednak tylko mały przebłysk. Jović wygrała dwa kolejne gemy, kończąc mecz świetnym skrótem. Spotkanie trwało godzinę i 10 minut.
