"Derby tutaj, we Włoszech, zawsze mają inny charakter. Z Andreą graliśmy ze sobą siedem lat temu i miło było dziś znów się zmierzyć na jednym z najpiękniejszych kortów świata".
Tak powiedział Jannik Sinner po pokonaniu Pellegrino i awansie do ćwierćfinału turnieju w Rzymie. "Szkoda, że to spotkanie odbyło się już w 1/8 finału, byłoby jeszcze ciekawiej, gdybyśmy zagrali ze sobą później w turnieju. Bardzo się cieszę z jego postawy. Rozegrał znakomity turniej. To był świetny mecz w jego wykonaniu".
Sinner podsumował: "Ćwierćfinał to już poważny etap. Zacząłem grać wieczorem, potem dwa mecze w dzień, przy silnym wietrze, i nie było łatwo pokazać dobry tenis. Dzień przerwy na pewno mi pomoże".
"Jeśli chcesz być mocnym zawodnikiem, musisz umieć grać na wszystkich nawierzchniach i w każdym turnieju dawać z siebie maksimum. Dużo zależy od tego, jak radzisz sobie z presją, a ja razem z moim zespołem idziemy w dobrym kierunku. Teraz pojawia się nowe pokolenie. Moim zadaniem jest skupić się na teraźniejszości i zrozumieć, jak będzie wyglądał tenis w przyszłości" - dodał Sinner.
