Alexander Zverev ma z Rzymem wyjątkowe wspomnienia. To właśnie w "wiecznym mieście" świętował swój pierwszy tytuł Masters w karierze. Dokładnie dwa lata temu odniósł tu także pierwszy wielki triumf po dramatycznej kontuzji kostki.
"To po prostu piękne wspomnienia" – mówi trzeci tenisista świata, wyrażając nadzieję, że uda mu się osiągnąć kolejny sukces w stolicy Włoch.
Aby to osiągnąć, musi jednak dokonać czegoś, co obecnie wydaje się niemożliwe. "Musimy jako cały tour znaleźć sposób, by go zatrzymać" – powiedział Zverev w rozmowie ze Sky, mając na myśli niepokonanego w ostatnich tygodniach dominatora, Jannika Sinnera.

Bohater narodowy Włoch może właśnie przed własnymi kibicami, mając zaledwie 24 lata, sięgnąć po tytuł "Golden Masters". Osiem z dziewięciu turniejów najwyższej kategorii ATP już wygrał, a ostatnio jako pierwszy w historii triumfował w pięciu z rzędu.
Do ewentualnego starcia Zvereva z Sinnerem w Rzymie może dojść dopiero w finale, wcześniej Niemiec musi jednak przejść kolejne rundy.
Na początek czeka go ciekawe wyzwanie ze strony Daniela Altmaiera, który od razu przypomniał sobie wyraźną porażkę z Zverevem w Monachium w 2025 roku. "W zeszłym roku nie zagrałem dobrze. Szczerze mówiąc, cieszę się, że mam okazję do rewanżu" – przyznał 27-latek. Altmaier zamierza wyjść na kort z dużą sportową złością.

