Rozstawiona z numerem siódmym Świątek w trzeciej rundzie w 66 minut pokonała Szwajcarkę Viktoriję Golubic 6:2, 6:1. Jedyny gorszy moment przydarzył jej się na początku meczu, gdy już w pierwszym gemie została przełamana. Później nie powtórzyło się to już ani razu.
"Czułam się dobrze. Oczywiście początek był zardzewiały, ale po pierwszym gemie czułam już, że gram coraz lepiej i lepiej, aż do końca meczu. Myślę, że całkiem dobrze odpowiadałam na jej slajsy, więc zmiana rytmu nie przeszkadzała mi aż tak bardzo. Starałam się dobierać odpowiednie piłki do ataku, ponieważ kontrolowałam tempo, chodziło tylko o podejmowanie decyzji" – zauważyła Polka podczas konferencji prasowej.
"Myślę, że jestem zadowolona ze wszystkiego. Po prostu solidna gra i spokojne rozpoczęcie turnieju" – dodała, oceniając dwa pierwsze mecze w swoim wykonaniu.
W czwartej rundzie poprzeczka powędruje jednak znacznie wyżej, bowiem jej rywalką będzie Ukrainka Marta Kostjuk (11. WTA), która pokonała Polkę w 4. rundzie tegorocznego French Open.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
