Najbardziej efektowne zwycięstwo odnieśli hokeiści z Minnesoty, którzy w Dallas pokonali miejscowych Stars 6:1. Aż pięciu zawodników gości zapisało tego wieczora na koncie co najmniej dwa punkty - Matt Boldy zdobył dwa gole i miał asystę, Kiriłł Kaprizow zaliczył gola i dwie asysty, Joel Eriksson Ek dwa gole, Ryan Hartman gola i asystę, a Mats Zuccarello trzy asysty.
Wild są na dobrej drodze do przełamania fatalnej passy. Po raz ostatni do półfinału konferencji awansowali w 2015 roku, a od tego czasu aż ośmiokrotnie odpadli w pierwszej rundzie. W rywalizacji do czterech zwycięstw drugi mecz odbędzie się w poniedziałek ponownie w Dallas.
Goście okazali się górą także w Pittsburghu, gdzie Penguins przegrali z występującymi po raz pierwszy od sześciu lat w play off Flyers 2:3. Jednym z bohaterów meczu był rozgrywający dopiero swój 10. mecz w NHL 19-letni Porter Martone, który w 18. minucie trzeciej tercji podwyższył na 3:1 dla zespołu z Filadelfii, co praktycznie rozstrzygnęło losy spotkania. Gospodarze wprawdzie odpowiedzieli jeszcze trafieniem Bryana Rusta, ale na doprowadzenie do dogrywki zabrakło im już czasu. Drugi mecz odbędzie się w poniedziałek w Pittsburghu.
Hurricanes pokonali u siebie zespół Ottawa Snators 2:0 po golach Logana Stankovena i Taylora Halla. Bramkarz Frederik Andersen obronił wszystkie 22 strzały rywali, po raz szósty w karierze zachowując czyste konto w play off. W 35 meczach ostatniego sezonu zasadniczego nie udało mu się to ani razu. Kolejne spotkanie - w poniedziałek w Raleigh.
