Lakers przegrywają po hołdzie dla Kobego Bryanta, Curry ustanawia rekord

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Lakers przegrywają po hołdzie dla Kobego Bryanta, Curry ustanawia rekord
Stephen Curry dodał kolejny rekord do swojego dorobku
Stephen Curry dodał kolejny rekord do swojego dorobku
AFP
Jamal Murray poprowadził Denver Nuggets do zwycięstwa 114:106 nad Los Angeles Lakers w ostatnich minutach meczu po tym, jak Lakers odsłonili pomnik w hołdzie zmarłej legendzie NBA, Kobe Bryantowi.

Denver nawet przez sekundę nie przegrywało i prowadziło w pewnym momencie 15 punktami, ale Lakers doprowadzili do 104:104 po trójce Austina Reavesa. Murray odpowiedział trójką, a Porter chwilę później dodał kolejną trójkę, aby wywołać run 10-0, który zakończył mecz.

Murray miał 29 punktów i 11 asyst oraz 7 zbiórek, podczas gdy Nikola Jokic dołożył 24 punkty, 13 zbiórek i 9 asyst, a Michael Porter Jr. zdobył 27 punktów, prowadząc Nuggets, którzy dzielą prowadzenie w Konferencji Zachodniej z Minnesotą z bilansem 36-16.

Anthony Davis zakończył mecz z 32 punktami i 9 zbiórkami, podczas gdy LeBron James dodał 25 punktów, 9 zbiórek i 7 asyst.

Lakers zmniejszyli 15-punktowy deficyt w końcowych fragmentach spotkania, ale broniący tytułu mistrzowie NBA zakończyli mecz "runem punktowym" i odnieśli siódme zwycięstwo z rzędu. Lakers, których passa trzech zwycięstw została przerwana, założyli koszulki "Black Mamba" w hołdzie dla Kobe Bryanta, którego pomnik został odsłonięty przed meczem.

"Spudłowałem dwa ostatnie dobre podania, więc powiedzieli mi, żebym pewnie zdobył kolejne" – powiedział Murray. "To nas pobudziło".

"Walczyli przez cały mecz, a my musieliśmy być zdyscyplinowani przez 48 minut. To było dobre zwycięstwo zespołowe".

Anthony Edwards z Minnesoty zdobył 26 punktów i dziewięć asyst, prowadząc Timberwolves do zwycięstwa 129:105 nad Milwaukee i dzieląc prowadzenie na Zachodzie z Denver.

Giannis Antetokounmpo miał słabszy dzień z 17 punktami, siedmioma asystami i trzema zbiórkami, a jego kolega z drużyny A.J. Green eksplodował znikąd z 27 punktami. Nie wystarczyło to jednak, by Doc Rivers odniósł swoje drugie zwycięstwo jako trener Bucks. Pod jego wodzą Bucks odnieśli tylko jedno zwycięstwo w sześciu meczach, zdobywali średnio 111.8 punktów i oddawali 119.2 rzutów, co w przekroju całego sezonu daje odpowiednio 25. i 9. miejsce w NBA.

Stephen Curry zdobył 42 punkty, trafiając 11 z 16 rzutów trzypunktowych i 15 z 22 łącznie, prowadząc Golden State 131:109 do zwycięstwa nad gospodarzem Indiana Pacers.

Był to 13. mecz Curry'ego, w którym trafił 11 lub więcej rzutów trzypunktowych, co jest rekordem NBA.

"Czuliśmy, że możemy dobrze zacząć, co dało nam trochę energii" – powiedział Curry. "Od tego momentu był to dobry występ całego zespołu".

Luka Doncic zdobył 39 punktów, zanotował 11 asyst, miał osiem zbiórek i dokonał czterech przechwytów, aby pomóc przyjezdnym Mavericks pokonać 122:108 New York Knicks.

"Zagraliśmy świetnie", powiedział słoweński gwiazdor Doncic. "Musieliśmy pozostać agresywni przez cały mecz i nadal grać w obronie".

Brytyjski skrzydłowy O.G. Anunoby z Knicks przeszedł udaną operację prawego łokcia, ale opuści co najmniej trzy tygodnie.