Francesco Farioli i planowanie nowego sezonu: "Bez wątpienia wykazuje pełną jedność z projektem. Wczoraj był ze mną, przedwczoraj z działem skautingu, pracujemy nad budową drużyny na przyszły rok. W piłce zawsze są zmiany, ale wierzę, że kręgosłup zespołu zostanie zachowany".
Robert Lewandowski i transfer do Porto: "To powód do dumy, że FC Porto łączone jest z legendą futbolu, ale obciążenia finansowe są poza zasięgiem FC Porto. Mamy trzech Polaków, to duży atut, ale całkowicie poza naszymi możliwościami finansowymi".
Kto powinien zająć drugie miejsce za Porto: "Wydaje mi się, że ta kolejka, która właśnie się zakończyła, mogła być decydująca. FC Porto nie ma preferencji, jedynym celem jest pierwsze miejsce".

Jan Bednarek i incydent z włamaniem do domu: "Sytuacja niepokojąca, bardzo poważna, rzadko spotykana i nietypowa wśród naszych piłkarzy, choć mieliśmy już podobne przypadki z Coroną i Otávio. Niestety rodzina przeżyła to bardzo intensywnie. FC Porto zapewniło rodzinie maksymalne bezpieczeństwo. Zdecydowali się wyjechać z kraju już jakiś czas temu, a zawodnik przebywa z ojcem i dochodzi do siebie po przeżyciach psychicznych. Wydaje się być w dobrej formie, zmotywowany i na pewno znajdzie się w kadrze na mecz".
Diogo Costa - czy zostanie w klubie: "Mam nadzieję, że tak, rzuciłem mu wyzwanie, które mam nadzieję przyjmie – by założył koszulkę z numerem dwa FC Porto. To moje życzenie, które mu przekazałem, a żeby to się spełniło, musi zostać w FC Porto. To numer z bogatą historią, należący do zwycięzców, związany z naszym ukochanym Jorge Costą i ze względu na to znaczenie chciałbym, żeby ją nosił.
Victor Froholdt - na wylocie? "Zawodnik bardzo rozchwytywany, kandydat do tytułu piłkarza roku, niezwykle ważny dla FC Porto. Jego agent przekazuje zainteresowanie innych europejskich klubów, ale on jasno określił swoją przyszłość i liczymy na niego".
Znaczenie pierwszego tytułu w roli prezesa: "Wskazałbym na kilka zmian strategicznych, nie mogę ukryć, że powierzenie działu sportowego Tiago Madureirze było dla nas rewolucją. Wprowadził jedność, metodykę, strukturę. Jest niemal niewidoczny w klubie przez swój styl bycia, ale prawda jest taka, że w piłce dokonał fundamentalnych zmian w tym sezonie. Gdy dołączył do zarządu, był w dziale handlowym, przeszedł do sportowego dzięki swojej strategicznej wizji i przy wsparciu naszego dyrektora wykonawczego Henrique Monteiro, który odmienił codzienność piłkarzy w Olival. Odegrał kluczową rolę, w cieniu, niewidoczny, ale zasługuje na uznanie. Oczywiście, nie można pominąć zmian w kadrze i sztabie szkoleniowym, które doprowadziły nas do sukcesu".
