Spotkanie rozgrywane w ramach 34. i ostatniej kolejki Ligue 2 zostało definitywnie przerwane przez arbitra po tym, jak kibice rzucili race na boisko Stade Armand-Cesari w reakcji na drugiego gola zdobytego przez piłkarzy Le Mans na początku doliczonego czasu gry.
W oświadczeniu Le Mans FC wyraziło radość z tego "historycznego awansu, pełnego emocji i dumy" po 16 latach nieobecności w elicie. "Ten powrót do Ligue 1 to sukces całego klubu, zwycięstwo zespołowe" – skomentował prezes Thierry Gomez. "Czeka nas ogromne wyzwanie, ale nie zamierzamy się zmieniać".
LFP ukarała także klub z Korsyki, który spadł do trzeciej ligi (National), dwoma meczami u siebie bez udziału publiczności oraz jednym spotkaniem w zawieszeniu.
Już w niedzielę ogłoszono wszczęcie postępowania "ze względu na pilność sytuacji". Wynik meczu potwierdził awans Le Mans do elity. Jednocześnie zwycięstwo Laval, które zagra w barażach, przypieczętowało spadek Bastii do trzeciej ligi.
Mimo tych incydentów, które uniemożliwiły oficjalne zatwierdzenie wyniku aż do środy, piłkarze Le Mans już w sobotę wieczorem świętowali awans w szatni, a następnie razem z kibicami przed swoim ośrodkiem treningowym w nocy.
16 lat po opuszczeniu elity Le Mans wraca do Ligue 1 i notuje drugi awans z rzędu, bo jeszcze w sezonie 2024/25 grali w National. Za rzut racą, która trafiła w zawodnika rywali, Bastia już w grudniu przegrała walkowerem mecz z Red Star.
