Brak biletu na finał LK? Dla tysięcy fanów West Hamu w Pradze to nie problem

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Brak biletu na finał LK? Dla tysięcy fanów West Hamu w Pradze to nie problem

Kibice West Ham United w Pradze przed finałem
Kibice West Ham United w Pradze przed finałemReuters
Tysiące fanów West Ham United zjechało do Pragi we wtorek przed finałem Europa Conference League przeciwko Fiorentinie. Wypełnili lokalne puby i śpiewają na ulicach podczas świętowania w historycznym centrum miasta.

Praska policja wezwała kilkuset funkcjonariuszy do patrolowania imprezy, przygotowując się na ok. 20 tysięcy kibiców West Hamu - wielu bez biletów na mecz - aby cieszyć się pierwszym finałem europejskich rozgrywek swojej drużyny od prawie pół wieku. Z uwagi na ograniczoną pojemność praskiego Edenu, UEFA przydzieliła tylko 5780 biletów dla każdego klubu, pozostawiając legiony kibiców niezdolnych do wzięcia udziału w meczu na stadionie Slavii Praga o pojemności 18 000 na finał.

Kibicka West Hamu, Holly Turbutt, liczyła na "cud" i zdobycie biletu na miejscu. Powiedziała też, że zrezygnowała z oglądania meczu w jednej ze stref kibica, które miasto utworzyło dla tych, którzy nie mogą wejść na stadion. "Oczywiście chcielibyśmy, aby mecz odbył się na większym stadionie, na którym mogłoby być mnóstwo ludzi, ponieważ jest to tak wyjątkowe wydarzenie" - powiedziała. "Ale zamierzamy wykorzystać to jak najlepiej. Będziemy cieszyć się strefą kibica i chłonąć każdą chwilę".

Kibice West Hamu w stolicy Czech przed meczem
Kibice West Hamu w stolicy Czech przed meczemReuters

Zarówno West Ham, jak i włoska Fiorentina - których pojedyncze europejskie sukcesy miały miejsce ponad pół wieku temu - traktują środowe starcie jak finał mistrzostw świata, choć trudno było dostrzec kibiców Serie A w Pradze na dzień przed meczem.

Oba zespoły mają po jednym triumfie w Europie, w nieistniejącym Pucharze Zdobywców Pucharów. Viola wygrywała w 1961 roku, Młoty w 1965. Pomijając jeszcze zwycięstwo WHU w Pucharze Intertoto w 1999, na tym kończą się sukesy obu ekip.

Dla kibica George'a Maddy'ego oglądanie West Hamu w finale pucharu w Europie było zbyt dobrą okazją, by z niej zrezygnować. Nawet jeśli oznaczało to podróż okrężną przez Niemcy i wyłożenie 1400 funtów (ponad 7 tys. zł) za bilet na mecz.

"Wiem, że to dużo pieniędzy, ale dla mnie ta okazja jest naprawdę tego warta, ponieważ, jak mówię, jest to z pewnością raz na pokolenie, a dla niektórych ludzi to naprawdę raz w życiu" - powiedział Maddy przed pubem w centrum miasta.

Przyjezdni zostali ciepło powitani przez właścicieli pubów, którzy spodziewają się tłumów pijących duże ilości słynnego czeskiego piwa w okresie poprzedzającym mecz i długo po końcowym gwizdku.

Frank Haughton, właściciel wielu irlandzkich pubów w Pradze, zwiększył ochronę na czas meczu, ale (jak dotąd) opisuje radosną atmosferę wypełnioną kibicami, którzy chętnie chłoną wrażenia i napoje.

"Kiedy przyjeżdża piłka nożna, czasami trochę się denerwujesz, jakiego rodzaju kibiców spotkasz... ale ci ludzie zaczęli przyjeżdżać wczoraj i muszę powiedzieć, że jak dotąd są bardzo miłą ekipą" - powiedział Haughton. "Spodziewamy się, że nasza sprzedaż wyniesie 95 procent alkoholu i 5 procent jedzenia".