To drugie podium Goczała i Gospodarczyka w tej imprezie, poprzednio byli drudzy na drugim etapie. W sobotę o 56 sekund wyprzedzili Portugalczyka Joao Ferreirę (Toyota) i o 1.48 broniącego tytułu mistrza świata Brazylijczyka Lucasa Moraesa (Dacia).
Polska załoga debiutowała w tym rajdzie w Fordzie Raptorze. Młody kierowca podkreślał, że musi się "nauczyć" nowego samochodu, który wymaga innego sposobu prowadzenia niż Toyota, którą jeździł poprzednio. W Maroku dobre występy przeplatał słabszymi i w klasyfikacji generalnej najmocniejszej klasy Ultimate zajął ósme miejsce. W rajdzie triumfował Amerykanin Seth Quintero (Toyota).
Druga ekipa Energylandii, którą stanowili ojciec Eryka Marek pilotowany przez Macieja Martona, w sobotę była 16., a w klasyfikacji końcowej uplasowała się na 11. pozycji.
W rywalizacji motocyklistów traktujący ostatnie etapy treningowo Konrad Dąbrowski (KTM) w sobotę był 26., a w klasyfikacji końcowej zajął 24. miejsce. Rajd wygrał Hiszpan Edgar Canet, który ostatniego dnia wydarł zwycięstwo swojemu koledze z zespołu fabrycznego KTM Australijczykowi Danielowi Sandersowi. Na trasie długości 2637 km, w tym ponad 1500 km odcinków specjalnych, pokonał go o niewiele ponad minutę.
Do mety w połowie stawki dojechali pozostali polscy motocykliści, którzy w odróżnieniu od Dąbrowskiego są amatorami - Sławomir Sypień, Tomasz Orwat (obaj KTM) i Marek Halamunda (Honda).
