Po nieudanym występie na Australian Open w tym roku, Kostiuk prezentuje znakomitą formę w turniejach wielkoszlemowych, docierając do półfinałów Roland-Garros i Wimbledonu. Do Flushing Meadows przyjechała więc jako jedna z głównych faworytek wśród kobiet.
Rozstawiona w turnieju z numerem 11 Kostiuk odniosła zwycięstwo po zaledwie 67 minutach gry.
"Jestem niezwykle szczęśliwa, że mogę wrócić w to wspaniałe miejsce. Wcale nie jest łatwo grać przeciwko zawodniczce z kwalifikacji, bo one mają już cały turniej w nogach. Jestem bardzo zadowolona ze swojego dzisiejszego występu. Staram się twardo stąpać po ziemi, droga jeszcze długa i cieszę się swoją grą w tenisa" – powiedziała Kostjuk na korcie.
W kolejnej rundzie 24-letnia tenisistka zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy mistrzynią z 2017 roku, Sloane Stephens, a Clarą Tauson.

