Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Tudor nadal nie może uwierzyć w sukces Rakowa. "To spełnienie marzeń"

Tudor nadal nie może uwierzyć w sukces Rakowa. "To spełnienie marzeń"
Tudor nadal nie może uwierzyć w sukces Rakowa. "To spełnienie marzeń"Profimedia
Fran Tudor podczas rozmowy z oficjalną stroną internetową Rakowa Częstochowa podkreślił, że w dalszym ciągu nie może uwierzyć w sukces osiągnięty przez drużynę prowadzoną przez Marka Papszuna.

Fran Tudor barwy Rakowa Częstochowa przywdziewa już od pierwszego roku gry tej drużyny w Ekstraklasie. W bieżącej kampanii piłkarz "Medalików" zdobył pięć bramek i zanotował osiem asyst w 39 rozegranych spotkaniach.

"Mistrzostwo jeszcze do mnie nie dociera. Trochę je świętowaliśmy, ale to za mało, bo już za trzy dni mecz z Lechem Poznań. Musimy poczekać aż wszystko będzie na swoim miejscu. Ale trzeba przyznać, że jest ciężko zmotywować się do kolejnych meczów, bo osiągnęliśmy duży sukces. Jeszcze trzy kolejki, feta i szykujemy się do europejskich pucharów" - powiedział Tudor w rozmowie z klubowymi mediami.

Chorwat zaznaczył, że gdy przychodził do Rakowa trzy lata temu, nie myślał, że któregoś dnia będzie mógł świętować mistrzostwo kraju.

"Nie wierzyłem w mistrzostwo dla Rakowa. Przychodziłem tu ponad trzy lata temu i ciężko było to sobie wyobrazić. Myślę, że cała Częstochowa powinna to świętować. Jednak od początku tego sezonu poczułem, że możemy zająć pierwsze miejsce" - uważa Tudor.