Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Ter Stegen i Xavi są ze sobą zgodni. "To wstyd, że nie ma technologii goal-line"

Xavi, udzielający wskazówek podczas El Clasico
Xavi, udzielający wskazówek podczas El ClasicoAFP
Kontrowersje w El Clásico pojawiły się z powodu rzutu karnego podyktowanego na Lucasie Vázquezie, a zwłaszcza z powodu nieuznanego gola Lamine'a Yamala. Dla Ter Stegena i Xaviego to wstyd, że LaLiga nie korzysta z technologii goal-line, którą mają inne wielkie rozgrywki.

"Brakuje mi słów na temat technologii goal-line. Myślę, że to wstyd, że nie mają obrazów do sprawdzenia. Ten świat obraca dużymi pieniędzmi i myślę, że to hańba, że nie mają tego systemu w LaLiga", powiedział bramkarz Barcelony w strefie mieszanej, zapytany o piłkę, którą Łunin wybił bez żadnych obrazów pokazujących, czy futbolówka całkowicie przekroczyła linię bramkową.

Tego samego zdania był trener Barcelony w pokoju prasowym. "Całkowicie się z tym zgadzam. Taka jest rzeczywistość, to hańba, tak jest".

Xavi również obwinił arbitra za porażkę."Powiedziałem, że chciałbym, aby (sędzia) pozostał niezauważony i żeby miał rację. Cóż, ani jedno, ani drugie nie miało miejsca".

I uzasadnił swoją argumentację w ten sposób. "W meczu, który rozegraliśmy, normalną rzeczą byłoby wygranie, ale nie mogliśmy tego zrobić z powodu naszych specyficznych sytuacji i niekorzystnych sytuacji, których nie możemy kontrolować, z powodu sędziowania. Drużyna rywalizowała bardzo dobrze, byliśmy lepsi od Madrytu na ich boisku, zasłużyliśmy na trzy punkty. Nie mogę oszukiwać moich fanów, graliśmy bardzo dobry futbol, zasłużyliśmy na trzy punkty, ale uciekły nam one z powodu niesprzyjających okoliczności".

"Nadal musimy walczyć o drugie miejsce. Czy powinienem ponownie rozważyć moją decyzję? To nie jest odpowiedni moment, ciężko będzie przetrawić porażkę i myśleć o kolejnym meczu z Valencią. Zostało sześć meczów i wiele może się wydarzyć" - dodał trener Barcelony.