Jedenastka kolejki Ligi Europy powstała w oparciu o autorski system indywidualnych ocen Flashscore.

Bramkarz
Stefan Ortega (Nottingham Forest) 8,0
W rewanżowym meczu dwukrotnie ratowała go poprzeczka, a poza tymi sytuacjami nie miał wiele pracy w związku z grą Porto w dziesiątkę. Za to w pierwszym meczu niemiecki bramkarz był bohaterem Nottingham.
W samej tylko pierwszej minucie obronił dwa strzały, by łącznie dojść do siedmiu parad. Statystycznie zapobiegł dwóm dodatkowym bramkom dla Porto, co w kontekście wyjątkowo ciasnego wyniku okazało się kluczowe dla awansu Nottingham.
Obrońcy
Neco Williams (Nottingham Forest) 7,6
Co prawda lepiej czuje się na prawej stronie, ale w dwumeczu z FC Porto o jego wartości i tak przesądził instynkt ofensywny. To nieustępliwość 25-latka pozwoliła wypuścić do ataku Morgana Gibbsa-White’a, który zdobył zwycięską bramkę dwumeczu. Sam oddał trzy strzały, brylował w odbiorach i miał aż dziewięć wygranych pojedynków, pomagając utrzymać na dystans rywali z Portugalii.
Matthias Ginter (SC Freiburg) 7,7
Nie był gwiazdą rewanżu, bo tego dnia błyszczeli koledzy z ofensywy. Za to podstawowy stoper Freiburga rozegrał więcej niż solidne 180 minut, otrzymując ocenę aż 9,0 za swój pierwszy występ w tej fazie Ligi Europy. Nic dziwnego, wykonał ogrom pracy na czele z ośmioma wygranymi pojedynkami, trzema przechwytami i tylomaż wybiciami. W dodatku, mimo jednej z najwyższych liczb podań w meczu, utrzymał celność powyżej 90 procent.
A wszystko to tylko wstęp do jego głównego osiągnięcia: gola na 3:0 w kluczowym momencie dwumeczu – to on w końcówce we Fryburgu sprawił, że Celta wracała z bagażem prawie niemożliwym do odrobienia. Zresztą, rywale Celty powinni oglądać grę Gintera i kolegów z obrony, bo mało kto umie tak dobrze zneutralizować zespół z Vigo.
Lucas Digne (Aston Villa) 7,5
O tak wysokiej ocenie w rewanżu przesądził co prawda jeden wrzut z autu, po którym Buendia dobił Bolognę, ale to tylko wisienka na torcie całokształtu. Niestrudzony wojownik lewej flanki walczył na całej długości boiska, w obu polach karnych. Czasem trochę za ostro – łącznie w dwumeczu popełnił aż osiem fauli, ale koniec końców w obronie liczy się skuteczność, nie maniery.
Pomocnicy
Jan-Niklas Beste (SC Freiburg) 8,5
W obu meczach był jednym z decydujących atutów Freiburga, pracując dla zespołu daleko poza swoimi nominalnymi strefami na prawej flance. Przede wszystkim jednak ta praca przyniosła bardzo konkretne owoce.
W końcu to Beste w pierwszym meczu golem zakończył odegranie Matanovicia, a w drugim zaliczył asystę przy pierwszym z trafień Suzukiego. W który punkt statystyk byśmy nie zerknęli – nie miał wyraźnie słabszych punktów, a te mocne oznaczały dwa z sześciu goli Freiburga w ćwierćfinałach.
Youri Tielemans (Aston Villa) 7,6
Rewanż nie był jego najjaśniejszym dniem – właściwie można było chwilami zapomnieć, że w ogóle grał. Ale to była prostsza z dwóch połów dwumeczu. Tymczasem w pierwszej jego ostatnie podania pozwoliły wypracować przewagę dwóch bramek na Stadio Renato Dall’Ara. Punktował wprawdzie dzięki wkręcaniu piłki z rzutów rożnych, ale takiej skuteczności i powtarzalności z narożnika mogą Belgowi pozazdrościć najlepsi.
Florian Grillitsch (SC Braga) 7,6
Po niesamowitym wyczynie Bragi w rewanżu my wciąż nie możemy przestać się zachwycać jego trafieniem z pierwszego spotkania. Gdy 30-letni Austriak przyszedł do Bragi, nie wiązano z nim przesadnych nadziei, a okazał się bardzo mocnym punktem drużyny. Wpakowanie Betisowi pięknego gola kiwką uczyniło z niego bohatera pierwszej części ćwierćfinału i do końca tej fazy pozostał na boisku, również w zwycięskim rewanżu.
Vincenzo Grifo (SC Freiburg) 7,6
Jeśli wydaje się, że nota 7,7 odstaje od pozostałych, to polecamy spojrzeć na jego gola, który otworzył dwumecz Freiburga z Celtą. Pięknej urody trafienie z dużej odległości to już jego czwarty gol w tej edycji Ligi Europy, a do tego w rewanżu dołożył trzecią asystę sezonu, nawet jeśli w nieoczekiwanych okolicznościach. W wieku 33 lat nie rozgrywał już pełnych spotkań, ale i tak spędził prawie 130 minut w dwumeczu, który dał historyczny sukces jego zespołowi.
Napastnicy
Igor Matanovic (SC Freiburg) 7,9
Freiburg brawurowo rozprawił się z Celtą Vigo, rozbijając hiszpańską drużynę w dwumeczu aż 6-1. Ogromny udział miał w tym Igor Matanovic, który w pierwszym spotkaniu zanotował asystę, a w drugim gola otwierającego wynik.
Ollie Watkins (Aston Villa) 8,1
Z Bologną strzelił trzy razy więcej goli niż przez cały dotychczasowy sezon w Lidze Europy. Trzeba oddać asystującym mu Tielemansowi i Rogersowi honor za świetne asysty w każdym ze spotkań, ale to w żadnym stopniu nie umniejsza niesamowitemu instynktowi, jakim Ollie Watkins wykazał się w tym dwumeczu. I ma nagrodę – świętuje jubileusz 100 goli w barwach Aston Villi jako pierwszy piłkarz od 1962 roku!
Jonathan Rowe (Bologna) 7,2
W drugim spotkaniu jego rola została skutecznie zmarginalizowana przez gospodarzy, ale dopiero po tym, co pokazał w Bolonii. Jak na ironię, to Anglik bronił włoskiej drużyny przed Aston Villą w pierwszym starciu. Oddał aż sześć strzałów, z których jeden oznaczał przedłużenie nadziei Rossoblu. I wszystko w nim było perfekcyjne: rajd od linii bocznej w pole karne, minięcie dwóch obrońców, piorunujący strzał od słupka, a nawet gniewny wyraz jego twarzy wzywający kolegów do dalszej walki.

