Wembanyama zmagał się z infekcją wirusową, w czwartej kwarcie podkręcił kostkę i mimo rekordowych osiągnięć uważa, że nie zaprezentował pełni swoich możliwości.
W pierwszej połowie Francuz zanotował 29 punktów, 15 zbiórek i pięć bloków, stając się pierwszym zawodnikiem od momentu wprowadzenia szczegółowego śledzenia statystyk w NBA w sezonie 1996/1997, który osiągnął co najmniej 25 punktów, 10 zbiórek i pięć bloków w jednej połowie meczu.
"To Superman" – powiedział rozgrywający Spurs, Dylan Harper. "Podkręca kostkę, natychmiast wstaje i zachowuje się, jakby nic się nie stało. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. To świadczy o tym, jak dba o swoje ciało, jak skupia się na mobilności, regeneracji i wszystkich tych kwestiach. Dzięki temu jest w stanie robić takie rzeczy" – ocenił.
Zaledwie trzy dni po zdobyciu tytułu zawodnika tygodnia w Konferencji Zachodniej, środkowy zaprezentował argumenty, które mogą pozwolić mu na powtórzenie tego osiągnięcia.
"Mogę zrobić jeszcze więcej. Celem jest osiąganie tego co tydzień" – powiedział Wembanyama.
Spurs wygrali sześć meczów z rzędu, w tym komplet trzech spotkań rozegranych we własnej hali. Zespół San Antonio nie przegrał ani razu od czasu porażek w dwóch pierwszych meczach sezonu – z Oklahoma City oraz Houston. Drużyna z Teksasu zajmuje 5. miejsce na Zachodzie.
W ustanawianiu rekordów nie ustaje Nikola Jokić. Serb zdobył 32 punkty, miał 11 asyst i 10 zbiórek, notując swoje trzecie w tym sezonie, a 201. w karierze triple-double. To ułatwiło Denver Nuggets zwycięstwo nad Toronto Raptors 128:109. Osiągnięcie Jokicia mogło być bardziej okazałe, ale sztab szkoleniowy zadecydował, że ostatnie 12 minut meczu spędził na ławce rezerwowych.
Sześciu innych zawodników Nuggets również osiągnęło dwucyfrowy dorobek punktowy. Najskuteczniejszym z nich był debiutujący skrzydłowy Bryce Hopkins, który wszedł do gry z ławki i zdobył rekordowe w swojej karierze 18 punktów.
Zwycięstwo różnicą 19 punktów było dla Nuggets najwyższą wygraną w bieżącym sezonie. Wcześniej przegrali dwa z trzech pierwszych meczów u siebie, a jedyne zwycięstwo odnieśli po odrobieniu 23-punktowej straty w starciu z New Orleans Pelicans. W drużynie Toronto najwięcej punktów – 22 – zdobył RJ Barrett.
W serii czternastu spotkań minionego wieczoru zanotowano jedną dogrywkę. Bam Adebayo zdobył 35 punktów – najwięcej w tym sezonie – oraz zaliczył 10 zbiórek, a Klay Thompson dołożył 30 punktów, w tym decydujący o zwycięstwie rzut za trzy punkty na sekundę przed końcem dogrywki. To poniosło Miami Heat do wyjazdowego zwycięstwa nad Los Angeles Clippers 117:116 w kalifornijskim Inglewood.
Dla Miami było to trzecie zwycięstwo w ostatnich czterech spotkaniach, po tym, jak zespół rozpoczął sezon od bilansu 0-4. Darius Garland zdobył 26 punktów – w tym wszystkie dziewięć punktów dla Clippers w dodatkowym czasie.
