Przy gigantycznym wzroście Wembanyama mierzy się z wyzwaniami, z jakimi przeciętny człowiek nie ma do czynienia – począwszy od rozmiaru obuwia. Francuz nosi rozmiar 55, według europejskiej numeracji, czyli o trzynaście rozmiarów więcej niż wynosi średnia. Dla tego niezwykle utalentowanego zawodnika Spurs zdrowie i wyniki sportowe zaczynają się od dbania o stopy.
"Wysocy zawodnicy zawsze mieli problemy ze stopami. Coraz częściej dostrzegam też, że to właśnie od stóp zależy mnóstwo innych rzeczy" – powiedział w wywiadzie dla programu „60 Minutes”, wyemitowanym na antenie stacji CBS.
"Zabawne, bo właśnie rozmawiałem o tym z jednym z ligowych debiutantów. Poszedłem trenować boso. On zobaczył, że chodzę bez butów i zapytał, co robię"? – relacjonował.
Ocena dostępnego obuwia przedstawiona przez Francuza jest bezkompromisowa: tradycyjne buty ograniczają ciało.
"Obuwie nie uwzględnia naturalnego kształtu stóp" – zauważył Wembanyama. "Staram się chodzić boso, jak tylko mogę, a poza tym noszę obuwie minimalistyczne (z płaską podeszwą, pozwalającą stopie „czuć podłoże” - PAP)" - dodał.
Dla koszykarza wszystko zaczyna się od fundamentów. Jego zdaniem, jeśli stopy są stabilne i ustawione prawidłowo, korzysta na tym cały łańcuch kinetyczny.
"Jeśli masz silne stopy, co przekłada się na prawidłową postawę, wszystko inne może rozwijać się we właściwy sposób" — stwierdził.
Mimo takich przekonań sportowiec nie rezygnuje z wygody: na wywiad przyszedł w klapkach...
"Mają odpowiednią podeszwę – są świetne"! – przyznał zawodnik ze śmiechem.
