Wembanyama i Sochan zagrali dobre spotkanie, ale Spurs polegli z Kings

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Wembanyama i Sochan zagrali dobre spotkanie, ale Spurs polegli z Kings
Pojedynki Wembanyamy z Sabonisem, w tle Jeremy Sochan
Pojedynki Wembanyamy z Sabonisem, w tle Jeremy Sochan
THEARON W. HENDERSON/Getty Images via AFP
Francuski gigant Victor Wembanyama był bliski wyrwania zwycięstwa Sacramento ostatniej nocy w NBA, ale ostatecznie Sacramento Kings okazało się lepsze. Jeremy Sochan zdobył 16 punktów.

San Antonio Spurs byli bliscy pokonania u siebie Sacramento Kings (122:127).

Spurs wyszli na prowadzenie w czwartej kwarcie gry dzięki akcji tyłem do kosza po faulu na francuskim debiutancie (117:116), ale Kings De'Aarona Foxa (28 punktów) zacieśnili wtedy grę, a Domantas Sabonis (22 punkty, 11 zbiórek, 11 asyst) dodał decydujący lay-up na Wembanyamie do swojego triple-double.

Francuski gigant (2,24 m) skończył z pełnymi statystykami (19 punktów, 13 zbiórek, 4 asysty, 5 przechwytów, 5 kontr), przyćmiewając swojego kolegę z drużyny Devina Vassella (32 punkty). 

Jeremy Sochan zdobył 16 punktów, miał 8 zbiórek i 2 asysty. Polak trafił 1 na 1 za trzy, 1 na 2 z rzutów wolnych i 5 na 12 za dwa punkty.