Przejdź do głównej treści

Benfica nie pozostawiła złudzeń, kolejna porażka Lecha w Lidze Europy

Benfica nie pozostawiła złudzeń, kolejna porażka Lecha w Lidze Europy
Benfica nie pozostawiła złudzeń, kolejna porażka Lecha w Lidze EuropySports Press Photo / Sipa USA / Profimedia

Piłkarze Lecha Poznań przegrali po raz trzeci w Lidze Europy i znaleźli się na dnie tabeli. Zawodnicy "Kolejorza" po kolejnym słabym spotkaniu w tych rozgrywkach ulegli Benfice, która z kolei odniosła trzecią wygraną.

Gospodarze od pierwszych minuty ruszyli do ataku, a pierwszy ostrzeżenie wysłał Jhon Duran. Kolumbijski napastnik oddał płaski strzał, ale na tyle słaby, że Mateusz Lis spokojnie złapał piłkę. Kolejna próba portugalskiej drużyny była już jednak skuteczna.

Wszystko zaczęło się od straty Yannicka Agnero, piłka trafiła następnie do Andreasa Schjelderupa, który posłał płaskie dośrodkowanie wzdłuż linii bramkowej. Tam czekał już Rafa Silva, który "na raty" umieścił piłkę w siatce, zdobywając pierwszą bramkę w tej edycji Ligi Europy.

Zawodnicy Marco Silvy mogli pójść za ciosem, ale rywali uratowała nieskuteczność Claudio Echeverriego czy Druana. W 25. minucie Pablo Rodriguez oddał pierwsze uderzenie dla Lecha, jednak Anatoliy Trubin nie musiał się przy nim zbytnio wysilać. 

Dość niespodziewanie gospodarze w końcówce pierwszej połowy oddali inicjatywę "Kolejorzowi", jednak zawodnicy Nielsa Frederiksena mieli problem z rozgrywaniem akcji, które kończyły się zazwyczaj po kilku podaniach. Tuż przed przerwą znów zaatakowali piłkarze Benfiki, a gości uratowała poprzeczka, w którą trafił nieco nieporadnie interweniujący Terry Yegbe.

Tuż po zmianie stron mocnym strzałem z pola karnego umiejętności polskiego bramkarza sprawdził Daniel Banjaqui. Po drugiej stronie boiska wykazać musiał się także Trubin, który jednak zdołał odbić uderzenie głową Patrika Walemarka.

Po godzinie gry trener gospodarzy wprowadził na murawę Gianlucę Prestianniego. Gwiazdor "Orłów" nie potrzebował wiele czasu, by wpisać się na listę strzelców. W 67. minucie po samotnym rajdzie w efektownym sposób minął Joela Perreirę i posłał piłkę do siatki między nogami Lisa.

Momentum
MomentumFlashscore

Dość niespodziewanie po chwili bramkę kontaktową zdobył Leo Bengtsson. Szwedzki napastnik wykorzystał fatalny błąd Enzo Barrenechei i zanotował drugie trafienie w tej edycji Ligi Europy.

Piłkarze Lecha zyskali więcej pewności siebie, jednak defensywa gospodarzy nie pozwoliła im już na wiele, za to w końcówce wynik na 3:1 ustalił Heorhiy Sudakov. "Kolejorz" doznał zatem trzeciej porażki w Lidze Europy i spadł na przedostatnie miejsce w tabeli.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen